Jest coś w stylu pisania pana Szamałka, co powoduje, że nawet o trudnych technicznych kwestiach czyta się z przyjemnością. 


Ryszard Buczek ginie w wypadku samochodowym, był znanym prezenterem programu dla dzieci. Na pierwszy rzut oka wypadek jest zwykłym przypadkiem, ale dla Julity dziennikarki portalu plotkarskiego wydaje się być morderstwem.

Zagłębia się w historie prezentera i samego wypadku, z czasem zaczyna otrzymywać pogróżki ostrzegające ją żeby porzuciła temat. Julita jest jednak bardzo uparta o czym dowie się wysyłający pogróżki mściciel jak i kilka innych osób. Thriller bardzo mnie wciągnął, jest to pierwsza część z trylogii Ukryta sieć, mam przyjemność przeczytania również tomu drugiego którego premiera będzie 16go października i już mogę wam zdradzić, że historia w nim zawarta jest równie dobra jak ta.

Postać Julity zmienia się ze znudzonej reporterki tanich sensacji w zdeterminowaną do odkrycia prawdy dziennikarkę co bardzo mi zaimponowało. Czym się przeraziłam to faktem jak łatwo nasza prywatność w odpowiednich rękach może być publiczna, a nasze sekrety wywleczone na światło dzienne. Dużo się dowiedziałam o bezpieczeństwie, a raczej niebezpieczeństwami sieci, haseł i plików, a przy tym bawiłam się świetnie!