-Z dwojga złego wolę książki-zadeklarowała Joanna-Bo w filmie oglądam,jak wygląda strach widziany czyimiś oczami.W powieści patrzę na swój własny.

W ósmej już części przygód Chyłki i Zordona wybieramy się w podróż i to nie na Gubałówkę tylko na Annapurnę! Chyłka zostaje zaszantażowana, aby bronić himalaistki, oskarżonej o zamordowanie towarzyszy wyprawy. Aby zebrać wystarczająca ilość dowodów na obronę klientki Joanna wyrusza do Nepalu.

Każda część serii, zaskakuje czytelnika, wprowadza zwroty akcji, których nigdy moglibyśmy się nie spodziewać, a przy tym coraz bardziej rozbudza naszą miłość i sympatię do głównych bohaterów. Dlatego też, wszystko złe co ich spotyka odbija się na odbiorze całej książki. Zaczynamy się zastanawiać, ile jeszcze może się wydarzyć i czy kiedykolwiek będzie jeszcze dobrze?

Los może dać mi po dupie. Może nawet przywalić mi tak, że wyląduje na deskach. Ale niech się lepiej modli o to, żebym już nie wstała.

Processed with VSCO with m5 preset

W tej części, aż kipi od fikcji, no bo kurczę jaka prawniczka bez doświadczenia, przygotowania, aklimatyzacji i o zdrowych zmysłach pchałaby się w tak niebezpieczną misję? Tylko hardcore’owa, IronMaiden’owa Dźoana!

…Zdeponowałem u ciebie serce,a ty zobowiązałaś się do przechowywania go w niepogorszonym stanie.Pacta sunt servanda….

Na duży plus jest relacja Chyłka – Zordon, uczucie kwitnie oczywiście na ich własny pokręcony sposób. Moment wspierania Joanny przez Kordiana podczas walki o życie była wyjątkowa i ta scena utkwiła mi mocno w pamięci.

Zakończenie książki wbiło mnie w fotel, nie będę ukrywać, że do tej pory Rewizja była moją ulubioną częścią, ale od dziś to Kontratyp stoi szczycie na podium!

Processed with VSCO with m5 preset