Kiedy mówię, że tak wiele się wydarzyło, mam na myśli, że zdarzyło się TAK WIELE o! Końcówka…, wszystko naprawdę, kolejny emocjonalny rollercoaster zafundowała mi autorka. Korona w mroku była mroczna, krwawa i dość brutalna. Celaena nie bała się zabijać dla swoich bliskich, nie bała się postępować zgodnie z rozkazem króla, ale równocześnie postępować zgodnie ze swoim sumieniem. No i oczywiście relacja Celeane – Chaol, jak potoczą się ich dalsze losy? Już chcę sięgnąć po kolejną cześć! Co spotka naszą wojowniczkę gdy dopłynie statek do portu? Tyle pytań tyle niewiadomych, aż się cieszę że przede mną jeszcze tyle czytania.
.
.
Znacie serię Szklany tron? Lubicie? .