Tego się nie spodziewałam! Piękna i wciągająca opowieść o młodych ludziach rzuconych na głęboką wodę dorosłości próbujących dotrzeć na powierzchnię.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Aster i Poppy straciły matkę w długiej walce przeciwko nowotworowi. Teraz osierocone lecą na drugi koniec świata do Nowej Zelandi, aby zamieszkać ze swoją jedyną krewną. Ich ciotka od lat na całym świecie próbuje leczyć ludzi chorych na raka, teraz pracuje nad rodzajem kuracji w oddalonej od cywilizacji ekoosadzie. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Książka rodzi pytania o ewolucję, stratę, smutek, choroby nowotworowe, zgodę, etykę medyczną i przede wszystkim o to co odróżnia szalonego naukowca od wizjonera? Książka głównie przeznaczona do młodszego grona odbiorców, ale to nie oznacza że mi się nie podobała, wręcz przeciwnie. Przyciągała mnie do siebie pewną tajemnicą, odrobiną polotu i finezji w szarościach codziennego czytelnictwa.